środa, 22 czerwca 2011

Różowiutka bajeczka

Tak długo czekałam na paletkę ze Sleeeka  aż w końcu jest ona w moich rękach. I na żywo kolorki wyglądają o wiele lepiej niż na zdjęciach. Rewelacja na lato 2011. Będę tworzyła piękne makijaże nie tylko sobie ale przyznam się wam po cichu, że ostatnio maluję znajomych np. na wesela. Ale to tak robię z czystej przyjemności i cieszę się, że im  się podoba:)

Przedstawiam wam różowiutką bajeczkę:
                                          Oh So Special Sleek
Widzicie niesamowite kolorki a jak na pigmentowane. Powiem wam tak za bardzo nie wiem o co biega z tym białym cieniem bo go w ogóle na oku nie widać hmmm chyba będę stosowała go na całą powiekę jako taki podkład a reszta cieni jest  super! Ten kto nie miał jeszcze cieni ze Sleeka musi uważać na te ciemniejsze kolorki bo się mocno obsypują i szybko wałkują ale ja je mimo wszystko lubię.

A tak po drugie kupiłam ta paletkę na allegro u użytkownika PaaTal. Zaskoczenie było taki bo dostałam dwa gratisy, których w ogóle się nie spodziewałam.





Moje zaskoczenie było bardzo duże nie spodziewałam się tych gratisów. Moja paletka wraz z przesyłką wyniosła 34,99zł. Polecam:)

HELP!!! POMOCY

Coś się stało, że nie mogę dodawać zdjęć na bloga ??? Może ktoś wie co ja mogę z tym zrobić? Jak to naprawić? Może któraś z was spotkała się z czymś takim

wtorek, 21 czerwca 2011

Czy podjęłam dobrą decyzję :D ?

Długo sie zastanawiałam jaki kupić tusz ( clinique  czy revlon Grow Luscious) aż dzisiaj niespodziewanie weszłam do Roosmana i "zielona lampka mi się w głowie zapaliła" toż kiedyś byłam zakochana w tym tuszu. I oczywiście  była na niego promocja 22,99zł no i jak ja miałam nie kupić tej maskary?
Więc jest moja o to ona:

Na dzień dzisiejszy jest za świeża musi troszkę poleżakować:)
                                                  + 2w1 pogrubia i wydłuża,
                                                  + fajne opakowanie,
                                                  + szybko się go zmywa,
                                                  + bardzo długo się utrzymuje,
                                                  + nie osypuje się,
                                                  + nie robi grudek,
                                                  + szczoteczka rozdziela rzęsy;
                                                                    LUBIĘ TO !

Po pół roku stosowania Clinique takie są o to moje przemyślenia


                                                             + 2w1 pogrubia i wydłuża
Mam mieszane uczucia co do niego. Zużyłam dwa opakowania w ciągu pół roku. Nie jest wcale wydajny
( nie maluje się codziennie). A cena też troszkę odstrasza. Trzeba bardzo dużo z nim pracować, żeby uzyskać satysfakcjonujący efekt. Plusem jest to, że nie skleja rzęs ani nie podrażnia oczu. Jednak oczekiwałam czegoś lepszego po nim.
Mam nadzieję, że do czegoś te krotkie recenzje wam się przydadzą:)

Pozdrawiam J.

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Coffe:)

Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez kawy:) Przyznaję się jestem kawoszką! Ten zapach ten smak aj:)
Macie ochotkę na kawkę w doborowym towarzystwie:) Zapraszam:)

 A to moje cudeńko:)
A wy jak rozpoczynacie swój dzień?

niedziela, 19 czerwca 2011

najlepsze kosmetyki wiosenno-letnie:) I'm back!!!!

Wróciłam do was po długiej przerwie:)
Chciałabym wam przedstawić  wg mnie najlepsze kosmetyki na wiosenno-letni czas.
Używam ich codziennie i jestem z nich bardzo zadowolona.

 1. Golden Rose

miętowy nr 225 i niebieski nr 132
2. Bielenda
3. Bruno banani
 4. John Frieda
 5. Vichy
 6. Alterra
7. Ziaja
 8.Soraya
 9. Sleek
 10. Revlon, MAC
A wy jakie macie swoje ulubione kosmetyki na lato?

niedziela, 17 kwietnia 2011

Jeszcze tego nie było . . .

Przedstawiam dla was odżywkę:
GARNIER FRUCTIS - Ekspresowa odżywka - Podwójna pielęgnacja.
Formuła dwufazowa - przed zastosowaniem potrząsnąć:

Odżywka do włosów cienkich, bez objętości, osłabionych. Formuła jest tak lekka, że może być stosowana codziennie. Można stosować na suche lub wilgotne włosy. Bez spłukiwania.

Zalety:
+ bardzo ładnie pachnie;
+ mega wydajna,
+ cena,
+ ułatwia rozczesywanie,
+ łatwa i szybka w stosowaniu,
+ stosuje ją jedynie na końcówki bo u nasady obciąża włosy.

WADY:
- totalnie nic nie robi z włosami NIC!
- włosy po niej szybko się przetłuszczają,
- nie daję żadnej objętości -tak jak zapewnia nas producent,
- odżywia ? NIEEEEE
- nie radzę stosować jej codziennie jak poleca producent, bo wtedy włosy myc będziecie musiały codziennie,
- stosuję ją w ten dzień co zamierzam myc głowę bo włosy po niej wyglądają na przetłuszczone,

Podsumowując:
Tak jak lubię i cenię szampony Fructis tak tej odżywki nie cierpię. Stosuję ją od 3 miesięcy i nic nie robi z moim włosami. Wiem , że na pewno nie kupię jej drugi raz. Będę szukała czegoś innego. Może mi coś doradzicie?

sobota, 9 kwietnia 2011

Krótko i na temat:)

Wiem, że ostatnio zaniedbuje bloga ...chciałabym tyle kosmetyków wam opisać i powiedzieć co o nich myślę i w ogóle. . .  Ale życie nie jest takie proste . Dostałam zalecenie od lekarza jak najmniej korzystać z laptopa tylko jak naprawdę będę musiała tak samo tv i czytanie. Muszę oszczędzać oczy. A drugi szok w życiu nie nosiła okularów a tu bęc ? :)
Wyżaliłam wam się i mi lżej:)

Ostatnio naczytałam się recenzji o Lip Tint - więc u mnie będzie krótko:
 + fajny pomysł,
 + bardzo trwałe,
 + kolorki jak dla mnie bardzo ładne,
+ przyjemnie się korzysta,
+ usta wyglądają na zadbane,
+ 2w1 balsam i pomadka,
+ przyjemny zapach
- cena 34,99zł  hmmm bym się musiała zastanowić czy za to tyle dam?
- balsam powinien być odkręcany bo łatwo go złamać,
- jak ktoś ma bardzo suche usta to nie polecam bo efekt będzie odwrotny.

 Podsumowując:
Ogólnie są ok cenię je za trwałość.  Idealne dla studentek bo - ja jak pomaluję usta flamastrem wiem, że trzyma mi się szminka długo i nie muszę jej poprawiać.