poniedziałek, 26 września 2011

The Body Shop - grzebień eko:)

Witajcie:)

Dzisiaj chciałam Wam powiedzieć o moim hicie do włosów:) Używam go od tygodnia i nie zamienię na żaden inny! Jestem pod wrażeniem, że taki malutki grzebień bardzo dobrze radzi sobie z moimi włosami. Rozczesywanie jest naprawdę przyjemne! Kiedyś dla mnie grzebień to grzebień nigdy na to nie zwracałam uwagi. Funkcją jego jest to żeby nam rozczesywał włosy. Z perspektywy czasu i tego, ze ostatnio bardzo dbam o swoje włosy to zakupiłam grzebień z TBS. No i WOW. Nie dziwię się, że na wizażu ma 4,5 gwiazdki bo ja bym mu dała 5 !



+ leciutki,
+ super trzyma się w dłoni;
+ jest drewniany - eko:);
+ posiada certyfikat FSC;
+  nie wyrywa włosów;
+ rozczesywanie nim to sama przyjemność;
+ włosy się nie elektryzują;
Mój stary grzebień, który ląduje do kosza na śmiecie bo ja widzę ogromną różnicę pomiędzy nimi.
Dobry grzebień to podstawa jeśli chcemy mieć błyszczące i zdrowe włosy.

Pozdrawiam was:)

13 komentarzy:

  1. super:) nie słyszałam o nim wcześniej;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to prawda, że nie wolno rozczesywać nom mokrych włosów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, bardzo ważne czym je rozczesujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam szczotki z naturalnego włosia i jak dla mnie jest idealna :) Ale taki by mi się przydał do wilgotnych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz widzę, moje włosy właśnie lubią się elektryzować zwłaszcza kiedy jest już ogrzewanie w domku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda fajnie :) niestety nie mam tego sklepu w moim mieście.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://belezanena.blogspot.com/2011/09/moje-pierwsze-rozdanie-na-rozkrecenie.html

    Zapraszam na rozdanie do siebie..:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten grzebień od maja i jest na prawdę fajny, ale przy mocno skołtunionych włosach tak czy siak je wyrywa i wtedy radę daję tylko szczotka z włosia naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam od dawna i niezmiennie uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też go mam i jestem b zadowolona. Czy dobrze widzę, że zapłaciłaś za niego 4.5 zł?

    OdpowiedzUsuń
  11. mm chyba namówię dziewczynę :)

    OdpowiedzUsuń