wtorek, 19 lipca 2011

Vichy - powiedzmy stop białym śladom i poceniu się:)

Witam WAS moi drodzy:)
Dzisiaj chciałam wam przedstawić mojego kosmetycznego przyjaciela antyperspirant z vichy. Miałam dość kiedy kupowałam np antyperspiranty z nivea a potem wszystko pod pachami mi się kleiło i miałam mokre koszule przez to ale prawdziwy koszmar był wtedy kiedy użyłam go pod pachami a potem nagle musiałam się przebrać - jak zdejmowałam koszulkę miałam całą upeckaną i wszędzie białe plamy, po godz miałam wrażenie, że antyperspirant nie działał i było czuć mój pot . Powiedziałam temu stop!
Przedstawiam wam moją obronę przed poceniem się, czyli Vichy:
+ produkt nie zawiera alkoholu ( czyli etanolu) - napisane z przodu na etykiecie Alcohol free
ale uwaga !
+/-  zawiera alkohol cetearylowy - napisane z tyłu w składzie! ( Choć do końca nie jest to prawdziwym alkoholem ale mieszaniną alkoholu stearynowego i cetylowego. Używa się go jako zmiękczacza i regulatora lepkości. Dodatek od przezroczystych składników kosmetycznych w celu zmętnienia , aby utrudnić przenikanie światła)

+ delikatny, świeży zapach, który szybko się ulatnia;
+ bez parabenów, hipoarelgiczny;
+ jest także przeznaczony do skóry wrażliwej;
+ nie robi białych plam;
+ szybko się wchłania - wystarczy raz pociągnąć;
+ nie mam problemu z nadmiernym poceniem się i u mnie naprawdę działa 48 godz! ( jeśli użyję go z rana przez cały dzień nie czuję potu a wieczorem wezmę prysznic i go nie używam bo chcę żeby skóra pod pachami odpoczęła to na drugi dzień jak siedzę w domu nie muszę go używać bo po prostu jeszcze działa! Ale ja nigdy nie miałam problemu z nadmiernym poceniem się więc  myślę, że to dlatego);
+ wydajny;
+ nie wysusza skóry pod pachami;
+ prawie codziennie jeżdżę na rowerze, jestem ciągle w ruchu działa w sytuacjach ekstremalnych;
+ z nim czuję się pewnie :)
+ 50 ml - obecnie na promocji w Super-pharm za 23,99zł;
WADY? HMMM nie zauważyłam jedynie może cena:) Aaaa na początku mi trochę podrażniał skórę, strasznie swędziała ale ja byłam twarda i go używałam i powiem wam, że to minęło - nie wiem dlaczego tak siedziało obecnie jest jak najbardziej ok:)

Podsumowując:
Bije na głowę nivea i inne tego typu antyperspiranty. Naprawdę działa i nic nie klei mi się pod pachami oraz mam sucho:) Na pewno kupię go ponownie:)

*Nie wiem jak się sprawdza u nastolatek, które mają problem z nadmiernym poceniem się w okresie dojrzewania ale myślę, że powinien spełnić wasze oczekiwanie.

A wy jakich używacie antyperspirantów? Używałyście  Vichy - macie podobne zdanie do mojego ? polecacie go czy nie? Jestem ciekawa waszych opinii:)


Pozdrawiam was:*

czwartek, 14 lipca 2011

Od dłuższego czasu chodził za mną Styropian:)

Nie jestem urodzoną kucharką i przyznam wam się, że dopiero teraz trochę eksperymentuje w kuchni. Po prostu bardzo lubię wyszukiwać nowych dan, ciast a potem je robić. Teraz jest sezon na czarne jagody-pycha!-. Więc pora zrobić ciasto tym bardziej, że weekend się zbliża dużymi kroczkami.
Ciasto o nazwie 
S T Y R O P I A N
Przepis  ze strony Ewy Wachowicz więc chyba nie ma sensu aby go tu pisała . Możecie wejść http://www.ewawachowicz.pl/#/search/ ( wystarczy, że w znajdź przepis wpiszecie Styropian) i przeczytać co jest potrzebne do wykonania tego ciasta. Ciasto się prezentuje następująco:


Znikało  w zastraszającym tempie :) A te okruszki są najlepsze!
Rady:
- jeżeli chodzi wam po głowie zastąpić  masło margaryną nie polecam wtedy ciasto nie będzie takie kruche,
- ja dawałam jeden duży jogurt z Danone brzoskwiniowy a drugi z jakiejś tańszej firmy,
- jogurt brzoskwiniowy możecie zastąpić jagodowym wtedy ciasto będzie jeszcze lepsze!,
- ciasta nie zagniatałam tylko robiłam taką kruszonkę ( rozcierałam w rękach masło z jajkami i mąką) którą wsypywałam do blachy,
- te ciasto jest tak pyszne, że ostatnio zrobiłam same ciasto na które posypałam maliny i jagody a na wierzch kruszonka powiem wam tak Niebo w gębie:)

Wypróbujecie?

W sobotę będę robiła cukinie faszerowaną, u mnie każdy się nią zajada. Jeżeli będziecie chcieli przepis ze zdjęciami abym zamieściła na bloga wystarczy jak w komentarzu napiszecie Lubię To!
Bo tak nie wiem czy warto zamieszczac przepisy :)

P.s. Przypominam, że rozdanie się kończy 17.07.2011r. o godz.23.00 Więc macie jeszcze trochę czasu.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Owoc maślany czyli Awokado z Bielendy

Peeling do ciała - skóra sucha i odwodniona przeciw przesuszeniu:
- dla mnie śmierdzi ale przyzwyczaiłam się do tego zapachu,
- mało wydajny! ( starcza na kilka użyć ...),
Jak widzicie sięgnęłam dna a użyłam go może z 3 lub 4 razy ( przeważnie na nogi).
O to wadach już powiedziałam teraz kolej na zalety:
+ po nim nie trzeba stosować balsamów bo skóra jest nawilżona i bardzo gładka,
+ drobinki ścierające są delikatne nie robią krzywdy,
+ dobrze oczyszcza skórę,
+ cena 12zł na promocji;

Pod tym względem mam mieszane odczucia:
+/- opakowanie czasami jak mam mokre ręce ciężko je otworzyć- tubka chyba byłaby lepsza (wygodniejsza po prysznicem),
+/- przy nakładaniu trzeba mieć bardzo dobrze mokre ręce bo będzie wam się osypywać,

Podsumowując:
Peeling jest bardzo fajny . Skóra dobrze oczyszczona i taka gładziutka oraz miękka po nim- to jest wielką zaletą tego peelingu. Można by było siedzieć i głaskać ha:)
Czy kupię go ponownie TAK !
Ale na razie wypatrzyłam z Bielendy peeling z Bio Plantacji koralowy i powiem wam, że jest na mojej liście zakupów. Ma niesamowity kolor i lepsze oponie na Wizażu niż Avokado.

Ciekawostki:
Awokado jest nazywane również owocem maślanym.
Znajdziemy w nim witaminy A, E, C, D, z grupy B (w tym kwas foliowy), PP i K oraz potas, wapń i żelazo. Jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Olej z awokado ma silne właściwości wygładzające, regenerujące i opóźniające procesy starzenia się skóry. Odbudowuje ochronną warstwę lipidową, chroniąc przed nadmierną utratą wilgoci, a także pobudza syntezę kolagenu. Ponadto ma działanie przeciwzapalne i łagodzące. Kosmetyki z olejem z awokado i sam olej zalecane są przede wszystkim w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej, zmęczonej. Po zmieszaniu z olejkiem z pestek winogron lub olejkiem ze słodkich migdałów może być stosowany do masażu. Awokado dogłębnie odżywia i nawilża nie tylko skórę, ale i włosy.:)
 
A wy lubicie Awokado? Bo ja jako owoc nieee :)

Drodzy przypominam o rozdaniu macie jeszcze tydzień:)

Pozdrawiam was gorąco:*

piątek, 8 lipca 2011

Tańsze rozwiązanie The Body Shop:)

Jestem podekscytowana bo złożyłam pierwsze zamówienie na Biochemii Urody i już nie mogę się doczekać przesyłki wiec czuwajcie bo przyjdę z mega recenzjami:) a co od zakupów do ostatnio zamówiłam parę rzeczy u koleżanki z NY - Maus i Viollet skusiły mnie na pewną" perełkę" więc jak przesyłka przyjdzie będą recenzje:)

Ostatnio wybrałam się do galerii i doznałam szoku jeden ulubiony mój sklep zamknęli. Weszłam do galerii i od razu się pokierowałam ku TBS  aż mnie wmurowało kiedy zobaczyłam, że w miejscu TBS jest obecnie KRUK. Spytałam panią ekspedientkę gdzie przenieśli THE BODY SHOP a ona, że zamknęli bo nie przynosił oczekiwanych zysków. Aż mi się odechciało dalszych zakupów. I gdzie ja teraz będę kupować TBS? Nie wiem:(
Musiałam poszukać tańszych rozwiązań :) Nigdy nie używałam nic z firmy Bielenda ale w Roosmanie były na promocji masła i peelingi.

Masło do ciała granat z Bielendy:

 
+ zapach powalający - śliczny;
+ dobrze się wchłania;
+ skóra jest nawilżona i otulona zapachem przez długi czas;
+ wygodne opakowanie;
+ wg mnie jest wydajne chociaż ja mam dużo balsamów i stosuje je raz na tydzień:)
+ cena na promocji 12zł;

O co chodzi z granatem ?
+ nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry,
+ działa antyoksydacyjne chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników;
+ przyśpiesza gojenie podrażnień;
+ aktywuje procesy regeneracji skóry;
+odżywia skórę zmęczoną i przedwcześnie starzejącą się;
+ poprawia ukrwienie i koloryt skóry;
+stymuluje fibroblasty (komórki tkanki łącznej wytwarzające włókienka białkowe budujące tkankę, np. w skórze) do syntezy kolagenu i elastyny, w efekcie czego następuje wygładzenie zmarszczek, wzrost gęstości i elastyczności skóry;

 Masło jest to tańszym rozwiązaniem TBS i naprawdę godne polecenia :) Do tego jeszcze kupiłam peeling, który omówię w kolejnym poście bo ten był by za długi i pewnie większość z WAS nie dotrwała by do końca:)

Podsumowując:
Wyżej omówiłam same plusy ale warto wspomnieć o składzie w którym jest dużo parabenów i innych nie ciekawych składników. No ale sami wiecie za taką cenę nie można mieć wszystkiego. Ja osobiście będę  wracać do tego masła bo ma fajny zapach, konsystencję i szybko się wchłania. Wg mnie dorównuje masłom THE BODY SHOP i różni się jedynie składem:)

Ciekawostka-> Dlaczego warto jeść granaty?

Zawiera dużo witaminy C. potasu, błonnika, kwasy organiczne, białko. Sok z granatów zwalcza choroby serca, układu krążenia, obniża ciśnienie krwi, łagodzi stany zapalne, przeciwdziała procesom straszenia się i powstawaniu nowotworów. Jedzmy granaty bo warto:)

Pozdrawiam i przypominam o rozdaniu macie jeszcze czas:)

wtorek, 5 lipca 2011

Weselna fryzura i pyszny oraz szybki obiad!

W sobotę byłam na weselu:) Wybawiłam się super. Sukienkę miałam takiego samego koloru jak róża we włosach. Fryzura mi się bardzo podobała uwielbiam francuzy:) Wiecie co dla młodej po pierwszym tańcu włosy się rozwaliły uuuu nie wiem jak to tak można było młodą uczesać:)
( Zdjęcie jeszcze bez makijażu)

Wesele bardzo szybko minęło będę ze swoim chłopakiem mile je wspominać.

Cała niedzielę przeglądałam różne blogi i szukałam fajnego przepisu na obiad a mianowicie  szybkiego i taniego:) No i znalazłam danie o nazwie Paella:
Przepis zaczerpnięty z bloga http://mniam-mniam.bloog.pl/id,329875553,title,paella-Valencia,index.html
Prawda, że danie wygląda smakowicie:)
Przepis (zmodyfikowany troszkę prze zemnie:) 
- 1 pierś z kurczaka,
- 2 szklanki ryżu Basmati ( możecie dodać zwykłego ale ten jest najlepszy! wg mnie oczywiście)
- 1 papryka,
- 3 pomidory,
- czosnek dajecie ile lubicie - ja dałam 4 ząbki
- groszek zielony ( ja dodawałam mrożony),
- 1l bulionu warzywnego,
- puszka pomidorów,
- 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego na koniec,
- sól, pieprz
Na patelni (dużej) wlewamy oliwę z oliwek i smażymy pokrojoną pierś z kurczaka, dodajemy czosnek. Włożyć pokrojone pomidory, paprykę, pomidory z puszki. Wsypać ryż i zalać bulionem - wymieszać:) Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu pod przykryciem 20 min. Następnie dodajemy groszek, sól, pieprz oraz łyżeczkę koncentratu pomidorowego - wszystko mieszamy i jeszcze chwilę tuśmy:) Odstawiamy Paelle bo smaki muszą się połączyć. Przyprawiacie tak jak lubicie ja dodałam nawet szczyptę pieprzu Cayenne - musicie próbować i przyprawiać:)
Polecam podawać z czerwonym winem smakuje wybornie:) Smacznego!

czwartek, 30 czerwca 2011

Gruszkowa przyjemnosc - PERFECTA no problem!

Jak wiecie mam cerę mieszaną skłonną do wyprysków a zatem przedstawiam wam niesamowitą maseczkę :
 Kiedy ją otworzyłam to ujrzałam:
rzadką kremowego koloru konsystencję, a zapach prawdziwej gruszki! Ten zapach oj rewelacja:)
Jak dla mnie ta maseczka ma same plusy ale znalazłam jeden minus bardzo ciężko się zmywa z twarzy trzeba się namęczyć. Hmmm jeszcze ten skład mogli by trochę zmienić:)
Przejdę do rzeczy:
+ koszt w Naturze 1,99zł,
+ starcza na dwie aplikacje,
+ łatwo się nakłada na twarz a zapach się utrzymuje czysty relaks,
+ wg mnie nawet dobrze oczyszcza twarz,
+ skóra jest po niej wygładzona,
+ mnie nie uczula i nie wy pryszcza.
Wg producenta:
Ciekawostka:
Gruszki ze względu na swą kaloryczność nie są polecane osobom, które się odchudzają (czyli mi). Zawierają dużo witaminy C, błonnika, potasu, żelaza. Kompot z suszonych gruszek ma właściwości przeciwgorączkowe.
Pozdrawiam was gorąco :*

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Włos się na głowie jeży :D :)

Koniec sesji YEEEE. Od dzisiaj zaczynam wakacje! Włos mi się na głowie jeży jak pomyślę co mnie czeka od października -> pisanie pracy mgr -> w weekendy kurs na instruktora arteterapii ( dopiero go rozpoczynam a trwa aż 2 lata yy)-> i wiecie co praktyki dyplomowe nie lubię tego! Za dużo pisania za dużo papierków:)
A teraz mam wakacje 3 miesiące odpoczywania:)
Coś dobrego dla naszych włosów- John Frieda odżywka nawilżająca brillant brunette Shine Release.
Po miesiącu stosowania powiem wam, że to jak na razie mój numer 1!
 + nakładam ją na 5 min po czym trzeba spłukać dużą ilością wody i uważajcie bo jeśli jej za dużo nałożycie to włosy mogą szybciej wyglądać nie świeżo;
+ piękny, delikatny zapach utrzymujący się prze długi czas,
+ włosy są miękkie, lśniące takie przyjemne w dotyku,
+ bardzo wydajna,
+ wygodna w użyciu tuba i nic się nie zmarnuje,
+ nie przetłuszczają,
+ dobrze rozczesuje się po  niej włosy,
+ moje włosy się nie puszą tak jak po innych odżywkach - Efekt wygładzania i nawilżania naprawdę działa!
Konsystencja biała, gęsta, kremowa a zapach hmm kokosowy:)

Co do minusów to cena 250ml 35zł a po drugie skład ( alkohol, SLS, silikony).

Widzę dużą poprawę moich włosów są mocniejsze i lśniące. Na pewno jeszcze kupię szampon z tej serii bo - Lubię to!
A tak na marginesie myślę, że wpływ na poprawę moich włosów ma pokrzywa, którą pije wieczorami.